4 V 1987 r. ✵ żona ✵ wychowawczyni w domu dziecka ✵ ukończona architektura krajobrazu na New York University ✵ setki projektów leżących na dnie pudła w starej szafie ✵ zmarnowany potencjał ✵ niespełnione marzenia ✵ delikatny uśmiech stałym gościem na jej twarzy ✵ miłość do dzieci, pianina i ołówka zamknięta w niewielkim ciele ✵ nieidealne życie
▪▪▪▪▪
Usiądź wygodnie, opowiem Ci bajkę. Bajkę o kobiecie, która pragnęła być szczęśliwa. Po prostu. Bez żadnych udziwnień, fajerwerków. Na dnie serca zamknęła marzenia o kochającej się rodzinie, realizowaniu pasji. Myślała o tym, by budzić się codziennie obok osoby, która akceptuje ją taką, jaka jest. Słyszała w głowie radosny śmiech ich wspólnego maleństwa, które będzie dopełnieniem wzajemnej miłości. Proste, przyziemne pragnienia, które często są odbiciem tego, czego najbardziej nam brakuje. Życie nigdy jej nie oszczędzało, więc nawet nie śmiała wymagać od losu zbyt wiele. Chciała, jak jej się wydawało, tylko tyle. Pewnego razu w miejskim gwarze, gdzie codziennie szwędają się miliony ludzi, zapoznała swojego księcia. Jak to zazwyczaj w takich historiach bywa, zakochała się w nim. Nie minęły dwa lata, a stanęli na ślubnym kobiercu, wypowiadając sobie wzajemnie sakramentalne tak . Przysięgali miłość, wierność, uczciwość. Teraz powinnam zakończyć tę opowiastkę i napisać: "żyli długo i szczęśliwie" , prawda? W końcu to jedna z najbardziej rozpoznawalnych cech tego gatunku. Dobro zawsze wygrywa ze złem. Jednak nie tutaj. Osoby nieodporne na brak szczęśliwych zakończeń proszone są o opuszczenie odbiorników w trybie natychmiastowym. W jednej chwili wszystko pękło niczym bańka mydlana. Wszystko się odwróciło, jak w krzywym zwierciadle. Książę
RYAN PETERSON 10 II 1981, NEW YORK ♠ DYREKTOR BELLEVUE HOSPITAL CENTER ♠ STORM ♠ LOFT NA BROOKLYNIE ♠ CZARNA PERŁA Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i zdolności ku pożytkowi chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy. Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na poronienie. W czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją. Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, wolny od wszelkiej chęci krzywdzenia i szkodzenia, jako też wolny od pożądań zmysłowych, tak względem niewiast jak mężczyzn, względem wolnych i niewolników. Cokolwiek bym podczas leczenia czy poza nim w życiu ludzkim ujrzał czy usłyszał, czego nie należy rozgłaszać, będę milczał, zachowując to w tajemnicy. Jeżeli dochowam tej przysięgi i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w życiu i pełnieniu swej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy; w r...
CECILE PETERSON † 15 V 1983 - 24 XII 2012 ♦ żona Wybacz mi, Cecili... MARIA VETSERA 31 XII 2000 ♦ matka dziecka, o którym nie ma pojęcia Wstyd mi, że Cię nie ocaliłem, Mario. REBECCA PETERSON 15 X 1992 ♦ kłopotliwa młodsza siostra Czym mnie jeszcze zaskoczysz, Becky? REINER HARTMANN 11 II 1976 ♦ fałszywy przyjaciel Obyś dochował tajemnicy, Hartmann. P
James " Jamie" Wright III B | klasa instrumentalna | przewodniczący profilu | 18 lat | pianino | gitara | orkiestra | koło fotograficzne | młody kompozytor | przyszły dyrygent ______________________________________________________________________ __ ___ ___ ___ miłośnik horrorów | amator kawy |zamiłowanie do staroci | nie śpię, bo komponuję | ford mustang '67 | ukochany polaroid | ściany pełne fotografii i zapisów nutowych | uczulenie na sierść zwierząt, nad czym bardzo ubolewa, oraz pszczeli jad | częsty bywalec filharmonii i miejskiego parku | opuszczone budynki | dach bliskiej zawaleniu starej fabryki najlepszym miejscem na komponowanie | im wyżej tym lepiej | im mroczniej tym raźniej | artystyczny nieład w pokoju | urbex | take only pictures, leave only footsteps ______________________________________________________________________ __ ___ ___ ___ Czy to huragan mknie szkolnymi korytarzami? Już czas na apokalipsę? Spokojnie, jeszcz...
Komentarze
Prześlij komentarz